Były agent CBA zeznał że na taśmach był Kuchciński 14-letnią dziewczyną. Zeznania odebrane były w sejmie na posiedzeniu Zespołu Śledczego Do Spraw Zagrożeń Bezpieczeństwa Państwa. 12 marca 2019 Radio Zet i Fakt podały informacje o tym, iż znany polityk PiS miał korzystać z usług nastoletniej prostytutki na Podkarpaciu. Nie podano wówczas nazwiska owego znanego polityka PiS, ale w sieci zaczęły krążyć domysły, iż może chodzić o posła Andrzeja Matusiewicza, czemu ten kategorycznie zaprzeczał.

Twarzy zeznającego nie było widać. Natomiast to co po kolei ujawniał agent CBA prawdopodobnie w towarzystwie swojego prawnika, było coraz bardziej przerażające. W związku z tym powinna być jakaś wielka burza dymisje jak przystało na cywilizowany kraj, ale u nas cisza i spokój. Jak informuje tygodnik NIE, 26 marca do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa  przez szefa CBA Ernesta Bejdę oraz dyrektora Biura Kadr i Szkolenia Jarosława Wrzoskowicza

Zawiadomienie miał złożyć były oficer CBA Wojciech J., który twierdzi, że kierownictwo CBA tuszowało informacje kompromitujące Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Miał on dopuścić się czynności seksualnych z nieletnią, „prawdopodobnie poniżej 15. roku życia”, dziewczynką narodowości ukraińskiej o imieniu Rusłana. 

Tygodnik NIE przytoczył fragment zawiadomienia: 
„…w jednym z trzech podkarpackich domów publicznych (Dubiecko, Krasiczyn, Rzeszów) została arejestrowana wizyta jednego z najwyższych polityków PiS. Polityk ten miał dopuszczać się czynności seksualnych z nieletnią (prawdopodobnie poniżej 15. roku życia) prostytutką narodowości ukraińskiej o imieniu Rusłana, co wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 200 § 1 kk. Nagranie to (z domu publicznego) zostało przez OZI przekazane Wojciechowi J. na płycie CD”.

Mimo taśm, które ma były oficer Centralnego Biura Antykorupcyjnego polityk nie przyznaje się do winy i twierdzi, że oskarżenia „są nieprawdziwe, oszczercze i wskazują na próbę haniebnego ataku”. Portal dorzeczy.pl twierdzi jednak, że nagrania nie dotyczą tylko jednego polityka Prawa i Sprawiedliwości. „W trakcie prowadzonych czynności operacyjnych Wojciech J. uzyskał dodatkowe informacje, iż nagrań tego typu jest dużo więcej, a zarejestrowani na nich są przede wszystkim politycy PiS oraz powiązani z nimi biznesmeni z Podkarpacia” – można przeczytać w zawiadomieniu, które wpłynęło do prokuratury.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński będzie pozywał za teksty, w których pojawia się informacja o domniemanym skandalu obyczajowym z jego udziałem.