Wycofanie religii ze szkół zapowiadają politycy Lewicy. Pierwszym krokiem w tym kierunku byłoby zrezygnowanie z finansowania przez państwo katechezy. Komitet SLD postuluje też powołanie komisji ws. kościelnej pedofilii, która będzie miała uprawnienia śledcze.

Wrocławscy kandydaci Lewicy (startującej w wyborach jako komitet Sojuszu Lewicy Demokratycznej) przytoczyli kwotę 1 mld 659 mln zł, która obejmuje finansowanie z budżetu państwa szkolnej katechezy i Funduszu Kościelnego.  Przedstawili listę inwestycji, które można by sfinansować za te pieniądze, zamiast opłacać katechetów: 33 szkoły podstawowe, 44 km autostrady lub ekspresówki,  remont 165 dworców kolejowych, ponad 800 nowych przedszkoli. Za ponad 1,5 mld złotych można by wymienić ponad 55 tysięcy starych pieców na bardziej ekologiczne lub podłączyć mieszkania do sieci ciepłowniczej.

Lewica chciałaby renegocjować Konkordat, bo ta umowa przewiduje obecność katechezy w szkołach.  Jeżeli to się nie nie uda, to wówczas państwo powinno zrezygnować z finansowania pensji katechetów.

Lekcje religii powinny odbywać się w salkach katechetycznych przy kościołach, a szkoły powinny być wolne od jakiejkolwiek religijnej indoktrynacji, powiedziała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Nie walczymy z religią. Chcemy tylko, żeby państwo było świeckie, by działało oddzielnie od kościołów i była granica między tym, co świeckie a duchowe, zapewnia dr Krzysztof Śmiszek, lider listy Lewicy w okręgu wrocławskim.

Dr Śmiszek mówił też o innych przywilejach Kościoła. Od 1992 roku księża na ziemiach zachodnich otrzymali za darmo od państwa ponad 76 tys. hektarów ziemi, której obecna wartość to 3,5 mld złotych. Wiele parafii po przejęciu gruntów sprzedaje je i wnioskuje o kolejne darowizny.  Mamy do czynienia z kościołem-firmą, obracającym ziemią z wielkim zyskiem. Czas z tym skończyć, powiedział Krzysztof Śmiszek.

Kandydaci lewicy krytycznie oceniają rządowy projekt komisji ws. pedofilii. PiS przygotowuje atrapę komisji, która ma mieć ograniczone uprawnienia, w ustawie nie ma mowy o zadośćuczynieniach. Komisja nie będzie niezależna, bo mają uczestniczyć w niej politycy , powiedział dr Robert Maślak. Wyjaśnił, ze lewica ma inną wizję takiego gremium:  Komisja powinna wskazywać nie tylko sprawców, ale także tych, którzy ukrywali sprawców, przenosili ich. Powinny w jej skład wejść organizacje pozarządowe, samorządy zawodowe prawników, a politycy powinni stanowić mniejszość. Musi mieć także uprawnienia śledcze i do sprawdzania dokumentów kościelnych.

Źródła: wroclaw.wyborcza.pl, gazetawroclawska.pl