Wyjątkowy przejaw niekonwencjonalnej działalności polskiego Kościoła Katolickiego miał miejsce w jednej ze szkół na Dolnym Śląsku. Oralno-nekrofilskie fetysze jednego z lokalnych księży mogą się odbić na zdrowiu psychicznym i dobrostanie grupy kilkudziesięciorga uczniów, którzy – poprzez relację władzy – zostali przymuszeni przez księdza do wykonywania czynności seksualnych wobec kawałków ludzkich zwłok.

W szkole podstawowej w Głębowicach z okazji Dnia Papieskiego dzieci całowały trzymaną przez księdza puszkę, w której znajdowały się kawałki nieżyjącego Wojtyły, albo przedmioty, których nieżyjący Wojtyła dotykał. Szkoła się nie pochwaliła, co dokładnie było wewnątrz.

Jak pisze portal NaTemat.pl: „Kontrowersyjną lekcję dała dzieciom jedna ze szkół podstawowych na Dolnym Śląsku. W 45 minut uświadomiła dzieci, że pocałunki to nic złego. Pod warunkiem, że chodzi o całowanie relikwii przyniesionej do szkoły przez księdza. Fotografiami z szokującej lekcji pochwaliła się w mediach społecznościowych podstawówka z Dolnego Śląska. Widać na nich dzieci ustawione w kolejce do księdza trzymającego relikwię Jana Pawła II. Wszystko pod czujnym okiem edukatorów.”

Jest to akcja o widocznym podłożu politycznym i ideologicznym stanowiąca element szerszego programu indoktrynacji młodych Polaków przez kościół instytucjonalny, który w imię propagowania swoich fetyszy jest w stanie zagrozić wolności seksualnej i dobrostanowi najmłodszych, często bezbronnych osób.

Reasumując: w świeckiej szkole przeprowadzono fetę religijną podczas której dzieci zostały upokorzone, całując na polecenie przedmiot trzymany przez księdza.