Nowożytna definicja suwerenności, stworzona przez Maxa Webera w 1919 roku, wskazuje, iż suwerennymi są te państwa, które dysponują monopolem na użycie przymusu bezpośredniego w ramach danego terytorium. Jest to jedno z podstawowych zasad pokojowego współistnienia państw, sankcjonujących zasadę nieingerencji, tj. nieingerowania w wewnętrzne sprawy państwa przez aktorów zewnętrznych, co zostało określone jako zasada suwerennej równości państw w Art. 2. Par. 1. Karty Narodów Zjednoczonych. Realia życia politycznego odbiegają jednak od modelu idealnego, a suwerenność państw podlega nieustannym próbom interferencji ze strony źródeł zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. W przypadku państw Afryki Subsaharyjskiej niemożliwe do zignorowania są konteksty historyczne, czyniące te kraje wyjątkowo podatnymi na znajdowanie się w zakresie oddziaływania obcych rządów – zarówno w okresie kolonialnym, jak i w drugiej połowie wieku XX-go i pierwszej połowie wieku XXI-go, Afryka jest miejscem rywalizacji globalnych mocarstw.

Mimo tego, podejmowane były liczne próby współpracy na poziomie regionalnym. W 1963 roku powołano Organizację Jedności Afrykańskiej, zastąpioną w 2002 roku przez Unię Afrykańską, która – co do założenia – miała być lepiej zorganizowanym ciałem politycznym, zdolnym do występowania np. przeciwko naruszeniom praw człowieka i obywatela, nakładania sankcji na państwa niestosujące się do demokratycznych zasad tej instytucji i koordynowania polityk rozwojowych w kierunku zarządzania, którego celem miałoby być przyspieszenie rozwoju społecznego i zwiększenie zainteresowania ze strony zagranicznych inwestorów. Istnieją również płaszczyzny budowy porozumienia regionalnego, czego przykładem jest m.in. powstała w 1992 roku Wspólnota Rozwoju Afryki Południowej (pierwotnie powołana w celu wyrażenia solidarności przeciwko apartheidowi w Republice Południowej Afryki) oraz Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej, powołana traktatem z Lagos 28 maja 1975 roku, koordynująca współpracę w zakresie spraw ekonomicznych, politycznych, a nawet bezpieczeństwa (siły pokojowe w Liberii, Gwinei Równikowej i Sierra Leone).

Stany Zjednoczone

Integracja regionalna krajów Afryki nie uchroniła jednak kontynentu przed konfliktami międzypaństwowymi. Wojna domowa w Angoli w latach 70-tych XX-go wieku była przedmiotem interwencji ze strony Republiki Południowej Afryki i Zairu oraz Kuby. W 1979 roku Tanzania dokonała inwazji na Ugandę. W wojnę domową w Demokratycznej Republice Konga, w późnych latach 90-tych XX-go wieku, zaangażowanych było wielu aktorów reprezentujących interesy Ruandy, Ugandy, Angoli, Namibii, Sudanu, Czadu i Zimbabwe. W latach 1998-2000 trwała etiopskoerytrejska wojna graniczna. W 2008 roku Etiopia dokonała interwencji zbrojnej w Somalii. Wszystkie te przykłady jasno ilustrują Afrykę jako kontynent, w którym lokalne konflikty często zyskują szerszą skalę przy wsparciu najzasobniejszych państw świata. W okresie Zimnej Wojny kluczową rolę dla kształtowania i eskalacji tych konfliktów miały trzy główne siły: Stany Zjednoczone, Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, Chińska Republika Ludowa. Każde z tych mocarstw miało swoje cele, priorytety i interesy w Afryce. Wskutek technologicznego zapóźnienia krajów Afryki Subsaharyjskiej, relacje ekonomiczne z tym regionem nie miały dla USA kluczowego znaczenia, niemniej jednak zaangażowanie w regionie opierało się o założenia doktryny powstrzymywania (containment) sojuszników i potencjalnych sojuszników Związku Radzieckiego. Zainteresowanie omawianym obszarem ze strony Stanów Zjednoczonych w okresie zimnej wojny miało punktowy charakter, poprzez skupienie się na państwach kluczowych dla doktryny powstrzymania, takich jak Zair, Maroko, Etiopia, Somalia i Kenia, identyfikowanych przez politykę amerykańską jako swoistych klientów. Wspierane były umiarkowane stronnictwa polityczne, jak np. to kierujące przejęciem przez Mobutu władzy w Zairze w wyniku zamachu stanu, czy poprzez wsparcie dla jednostek UNITA w Angoli. W swojej doktrynie wobec państw afrykańskich, rząd USA przedkładał interes narodowy Stanów Zjednoczonych ponad standardy przestrzegania praw człowieka (G. Nzongola-Ntalaja, Patrice Lumumba: the most important assassination of the 20th century, „The Guardian”, 2011: https://www.theguardian.com/global-development/povertymatters/2011/jan/17/patrice-lumumba-50th-anniversary-assassination dostęp na dzień 19.06.2018), pomimo tego, iż w sferze symbolicznej USA pretenduje do miana państwa demokratycznego. „Amerykańscy liderzy polityczni postrzegali każdy antykomunistyczny reżym, jakkolwiek represywny i antydemokratyczny na gruncie krajowym by nie był, jako sojusznika, siłę stabilizującą, lub nawet przyjaciela. W tym samym czasie każdy lewicowy rząd, jakkolwiek wybrany wedle demokratycznych standardów i przestrzegający demokratycznych procedur, postrzegany był jako przedstawiciel interesów ZSRR” ( T. G. Carpenter, Cato Institute Policy Analysis No.58: The United States and Third World Dictatorships: A Case for Benign Detachment, 1985: https://object.cato.org/sites/cato.org/files/pubs/pdf/pa058.pdf dostęp na dzień 19.06.2018).

Związek Radziecki

Zakończenie zimnej wojny, zwieńczone upadkiem Związku Radzieckiego, doprowadziło do ukrócenia wojen zastępczych spowodowanych bipolarnym charakterem stosunków międzynarodowych, czego przykładem jest upadek apartheidu w Republice Południowej Afryki. Przełamanie dwubiegunowego charakteru relacji międzypaństwowych spowodowało zmniejszenie napływu dóbr do państw afrykańskich, ograniczając w ten sposób możliwość podtrzymywania przy życiu wielu lokalnych dyktatur. Upadek muru berlińskiego, przyjmowany często za symboliczny koniec zimnej wojny, nie spowodował jednak wycofania się rządu amerykańskiego z działań w regionie. Po roku 2000, amerykański rząd podejmował szereg akcji przeciwko organizacjom islamistycznym w tej części świata: w 2003 USA udzieliły wsparcia logistycznego nigeryjskim siłom pokojowym w Liberii, zaś w 2009 roku prezydent Obama wydał zgodę na operację zabicia Saleh Ali Nabhana, który był przedstawicielem Al-Kaidy, odpowiedzialnym m.in. za ataki na amerykańskie ambasady w Kenii i Tanzanii w sierpniu 1998 roku. Od początków XXI-go wieku, amerykańska strategia na kontynencie afrykańskim sprowadza się do unikania bezpośredniego zaangażowania militarnego przy jednoczesnym wsparciu militarnym dla sił sprzyjających Waszyngtonowi (M. LeVine, Old wounds, deep scars: US intervention in Africa, “Al Jazeera”, 2013: http://www.aljazeera.com/indepth/opinion/2013/10/old-wounds-deep-scars-us-intervention-africa20131010101130448232.html dostęp na dzień 19.06.2018).

W przypadku ZSRR, kluczowy był wymiar ideologiczny (leninowska krytyka kolonializmu) i propagandowy – rola sowieckiej Rosji wzrosła w latach 70-tych XX-go wieku, gdy państwo to zaopatrywało ruchy niepodległościowe w broń, jednakże nie podejmując bezpośredniej interwencji jak w przypadku Korei czy Afganistanu. Mimo to, rozmaite rządy państw afrykańskich mogły liczyć na przychylność Moskwy, czego dowodem była współpraca ZSRR z Egiptem za czasów Nassera oraz aktywny udział we wsparciu marksistowsko-leninowskich ruchów narodowowyzwoleńczych w Angoli, Mozambiku i Etiopii w latach 70-tych XX-go wieku, jak również wobec Afrykańskiego Kongresu Narodowego w Republice Południowej Afryki, Organizacji Ludu Afryki Południowo-Zachodniej w Namibii czy też Afrykańskiego Ludowego Związku Zimbabwe w Rodezji. Konsekwencją radzieckiego wsparcia było zyskanie dostępu do baz morskich i powietrznych np. w Somalii i Etiopii oraz szerokie zaopatrywanie sojuszniczych państw w uzbrojenie (wartość sprzedaży wzrosła z 150 mln USD w roku 1960 do 2 500 mln USD w roku 1970 – Soviet Arms Transfer to Sub-Saharan Africa. What are they worth in the United Nations?, a thesis presented to the Faculty of the U.S. Army Commandand General Staff College in partial fulfillment of the requirements for the degree, 1989: http://www.dtic.mil/dtic/tr/fulltext/u2/a212065.pdf dostęp na dzień 20.06.2018).

Francja

Przykładem innych państw zaangażowanych na kontynencie afrykańskim jest również Francja. Celem francuskiej polityki zagranicznej wobec kontynentu afrykańskiego było utrzymanie wysokiego poziomu wpływu na politykę państw francuskojęzycznych, dawnych posiadłości kolonialnych Francji. Nawet po zakończeniu procesu uzyskiwania niepodległości, wcześniejsze francuskie kolonie utrzymywały bliskie relacje zależności ze swoją dawną metropolią, czego dowodem mogą być liczne szczyty przedstawicieli obydwu stron. Podczas zimnej wojny, Francja przekazała swoim dawnym koloniom fundusze pomocowe w wysokości dwukrotnie większej od tego, co zostało wpłacone przez jakiegokolwiek innego donatora. W 1985 roku francuska pomoc stanowiła 85% wszystkich funduszy przekazanych na rzecz rozwoju społecznego państw Afryki Subsaharyjskiej54. Również w okresie postkolonialnym, dawne francuskie kolonie w Afryce związane były strefą monetarną z Francją w ramach Communauté Financière Africaine, gdzie równolegle, oprócz franka francuskiego, istniały takie waluty jak frank zachodnioafrykański (XOF) i centralnoafrykański (XAF). Silna była również obecność militarna wojsk francuskich, posiadających bazy w Wybrzeżu Kości Słoniowej, Gabonie, Senegalu, Demokratycznej Republice Konga oraz Dżibuti, które bądź ułatwiły, bądź umożliwiły interwencje militarne Francji w licznych krajach Afryki – czego przykładem może być francuskie wsparcie dla rządu Zairu w 1978 roku, gdy ten był narażony na ataki ze strony partyzantów operujących z terytorium Angoli. Francuski udział w obaleniu prezydenta Bokassy w Republice Środkowoafrykańskiej w 1979 roku; interwencje prorządowe w Czadzie w latach 1978, 1983 i 1986, czy wreszcie umieszczenie jednostek wojskowych mających zapewnić strefę chronioną w Rwandzie w 1994 roku. Zakończenie Zimnej Wojny w Europie nie zmieniło zasadniczo francuskich priorytetów w zakresie militarnej obecności w Afryce, czego przykładem może być zorganizowana przez Francję i wspierana przez NATO interwencja wojskowa w Libii w 2011 roku, uderzenia lotnicze w Mali w 2013 roku, interwencja wojskowa w Republice Środkowoafrykańskiej trwająca od 2008 roku, wsparcie dla zamachu stanu w Wybrzeżu Kości Słoniowej w 2011 roku, czy też rozmieszczenie 1 500 żołnierzy w Dżibuti (France’s Military Is All Over Africa, “Business Insider”, 2015 http://uk.businessinsider.com/francesmilitary-is-all-over-africa-2015-1?r=US&IR=T dostęp na dzień 20.06.2018).

Ruch Państw Niezaangażowanych

Dokładnie przeciwnie prezentowały się priorytety Ruchu Państw Niezaangażowanych, zawiązanego na Konferencji w Bandungu w 1955 roku. Ta międzyrządowa organizacja miała na celu zaoferowanie państwom rozwijającym się niejako trzeciego bieguna, będącego alternatywą dla sojuszu z którymkolwiek z globalnych mocarstw. Na szczególnie aktywną pozycję wśród przedstawicieli tego ruchu wysunęła się porewolucyjna Kuba, odwołując się tym samym do sentymentów naturalnych dla państw trzeciego świata i wspierając walki narodowowyzwoleńcze interwencją zbrojną w Angoli w 1975 roku, przekraczającą kontyngent 25 000 żołnierzy (Cuba’s African Adventure, “History Today”, vol. 60, 2010: https://www.historytoday.com/clivefoss/cubas-african-adventure, dostęp na dzień 20.06.2018) . Celem interwencji było zwalczanie wspieranych przez USA sił Narodowego Związku na Rzecz Całkowitego Wyzwolenia Angoli UNITA oraz południowoafrykańskich jednostek wojskowych. Kuba gwarantowała także dostęp do lekarzy, inżynierów, nauczycieli oraz doradców technicznych w krajach związanych z Ruchem Państw Niezaangażowanych (Why South Africa Loves Cuba, “The National Interest”, 2014 http://nationalinterest.org/commentary/why-south-africa-loves-cuba-9705, dostęp na dzień 20.06.2018).

Podsumowanie

W kontekście wpływu zimnej wojny na sytuację polityczną w Afryce Subsaharyjskiej, można mówić zarówno o pozytywnych, jak i negatywnych aspektach zaistniałych okoliczności. Z jednej strony, międzynarodowe relacje oparte o współpracę patron-klient, pozwoliły państwom regionu uzyskać strategiczne znaczenie i dostęp do możliwości rozwoju, które w innym przypadku nie byłyby możliwe (przypadek Mobutu rozgrywającego jednocześnie CIA, Belgię, Francję, Republikę Federalną Niemiec, Arabię Saudyjską, Chiny), co pozwoliło na pozyskanie m.in. pomocy rozwojowej, wsparcia technicznego, taniej pożyczki, zaopatrzenia w broń oraz postępu technologii militarnej. Z drugiej strony, bipolarny charakter stosunków międzynarodowych w okresie zimnej wojny spowodował, iż strony opozycyjne wobec władzy zyskały możliwość ubiegania się o wsparcie od międzynarodowych wrogów władzy aktualnie rządzącej danym państwem. Lokalne konflikty zostały zinternacjonalizowane, tworząc tym samym sytuację długookresowego braku stabilności, gdyż obie strony zyskiwały zasoby z zewnątrz, których w normalnych okolicznościach by nie posiadały, czego stosowną ilustracją jest wojna domowa w Angoli, która trwała 27 lat.