– Szansa, że Donald Tusk wystartuje w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, jest naprawdę bardzo duża, ale wszystko musi się odbyć na spokojnie. Kluczowy będzie wynik PO 13 października, bo partia musi podjąć decyzję, czy kandydaturę Tuska będzie forsowała jako PO, czy już po ewentualnym podziale na dwa skrzydła – mówi anonimowo jeden z polityków Koalicji Obywatelskiej.

Przewidujemy blamaż a następnie kilkutygodniową, krwawą wojnę o przywództwo. Schetyna wprowadza do partii konserwatystów – Kazimierza Michała Ujazdowskiego, Pawła Kowala czy Pawła Poncyliusza – po to, by poprawić swoją pozycję w partii po wyborach – zdradza polityk. – Tak samo należy rozpatrywać cel projektu pt. „Kidawa-Błońska”. Chodzi o to, żeby Grzegorz (Schetyna – przyp. red.) miał kogo obarczyć odpowiedzialnością za spodziewany słaby wynik – dodaje.

Jak na sprawę zapatruje się sam Donald Tusk?

2 grudnia będę mógł powiedzieć, jak widzę przyszłość polityczną Polski i swoją – zapowiedział szef Rady Europejskiej Donald Tusk – Jest kilka propozycji, będę je poważnie rozważał, także o charakterze bardziej międzynarodowym; ale serce zawsze wyrywa się gdzieś tam nad Wisłę – mówił.

Nie mam żadnych wątpliwości, kto dziś w Polsce ma rację w tych fundamentalnych kwestiach dotyczących przyzwoitości, prawa, konstytucji, ale też coraz częściej w kwestiach gospodarczych, czy w kwestiach ekologicznych i społecznych – mówił Tusk w TVN24 – Będę trzymał kciuki bez żadnego wahania za tych, którzy są zdeterminowani, aby przywrócić te możliwie wysokie standardy w życiu publicznym w Polsce – dodał.

Donald Tusk to współzałożyciel Kongresu Liberalno-Demokratycznego (1990) oraz Platformy Obywatelskiej (2001) i jej przewodniczący w latach 2003–2014, w latach 2007–2014 prezes Rady Ministrów. Od 2014 przewodniczący Rady Europejskiej.Poseł na Sejm I, IV, V, VI i VII kadencji (1991–1993, 2001–2014), w latach 1997–2001 senator i wicemarszałek Senatu IV kadencji, w latach 2001–2005 wicemarszałek Sejmu IV kadencji, od 2007 do 2009 przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej; jest osobą, która najdłużej sprawowała urząd premiera w III RP. W 2005 kandydat na prezydenta RP. W pierwszej turze wyborów, 9 października, poparło go 5 429 666 wyborców (36,33%) i zgodnie z przedwyborczymi sondażami dało mu to nieznaczne zwycięstwo nad Lechem Kaczyńskim. W drugiej turze, 23 października 2005, otrzymał 7 022 319 głosów, czyli 45,96% ważnych głosów przy frekwencji 50,99%, przegrywając wybory z Lechem Kaczyńskim.